Dziś pogoda za oknem była fantastyczna, u mnie było 30 stopni! Mam nadzieję, że taka temperatura utrzyma się jeszcze przez jakiś czas... Właściwie to nawet nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej! :) A Wy?
Co do stylizacji... "zwyklak", o którym nie będę się rozpisywać. :) Nic wymyślonego, przesadzonego... Co do włosów - nie tak miało być, no ale... jakoś tak wyszło "niechcący"... *.* :D
Zdjęcia robione były jeszcze w wakacje - oprócz tego będą jeszcze 3 takie posty. :)
Ostatnio nie mogłam dodawać postów z przyczyn zdrowotnych. Postaram się to wszystko nadrobić. :) Dziś prezentuję się w pomarańczowo-czerwonej bluzce i szortach w stylu marynarskim. Dodatkiem są delikatne perełki.
Szary i czarny świetne ze sobą współgrają. Aby ożywić takie stonowane barwy, wystarczy jeden element w żywym kolorze. Ja postawiłam na intensywną czerwoną torebkę. Sowę, którą dziś prezentuję, udało mi się wygrać w konkursie u Carla-Verne. :)
Dopiero drugi raz pokazuję się w dżinsach na blogu. To dziwne, ale w szafie mam więcej kolorowych spodni niż tych dżinsowych. Ciężko mi znaleźć idealne a nie ukrywam, że przydałyby mi się jeszcze co najmniej 2 pary... Chcę, aby były długie, wąziutkie, wygodne i miały wyższy stan. Możecie mi coś polecić? :)
W tej spódniczce pokazywałam się już w kwietniu. Teraz macie okazję zobaczyć ją w letnim wydaniu. Ubrałam do niej gładki top oraz sandałki na koturnie. :)